Turystyka amatorska: Niemcy (niemieckie biura podróży), E pfron Częstochowa - Strona 4 z 15

Inne dzielnice Kolonii – kontynuacja

Spod Hahnentor, wspomnianego wyżej fragmentu staromiejskich obwarowali, Aachener Strasse wiedzie prostą linią na zachodnie przedmieścia. Tuż za obwodnicą, biegnie Universitätstrassc, prowadząca do Muzeum Sztuki Wsehodnioazjatyckiej (Musem für Ostasiaiische Kunst: pierwszy piątek miesiąca 10.00-20.00: 5 DM), poświęconego sztuce Chin, Japonii i Korei. Jest to kolejne z kolońskieh muzeów ulokowane w specjalnie zaprojektowanym, nowoczesnym gmachu z tradycyjnym ogrodem japońskim. Twórcą koncepcji jest japoński architekt. Ekspozycja została uporządkowana tematycznie. Zwiedzanie ułatwiają foldery (w jęz. angielskim) z informacjami na lemat każdego eksponatu.

czytaj więcej

Wschodnia część Kolonii – kontynuacja

Droga w kierunku południowym wiedzie obok spalonego kościoła Stary św, Alban (All St. Albanj, którego ruiny umyślnie pozostawiono jako pomnik – świadectwo wojennej tragedii. Z kolei wypadnie minąć gotycki budynek zgromadzeń publicznych Gürzenich, znany szeroko dzięki urządzanym lu balom karnawałowym, a następnie samotną wieżę – wszystko co pozostało z kościoła Mały św. Marcin (Klein St. Martin). Tuż za nim wznosi się kościół Najświętszej Marii Panny na Kapitolu (St. Maria im Kapitol). Z zewnątrz nie wygląda zbyt korzystnie, gdyż zbudowany został w ascetycznym, pozbawionym zdobień stylu. Nowoczesne budynki, stanowiące jego otoczenie, nie tworzą harmonijnego połączenia z surową bryłą świątyni. Wnętrze odznacza się jednak swoistym majestatem. Wokół naw prowadzi trasa procesji. Warto przyjrzeć się równie starym jak kościół, bo pochodzącym z XI w., drewnianym drzwiom, jednemu z najcenniejszych dzieł sztuki tego rodzaju. W powściągliwy, lecz zdradzający głębokie uczucie sposób, przedstawiono na nich Narodzenie Chrystusa, scenę Nauczania oraz Mękę Pańską. Dzięki ostatnim pracom konserwatorskim na pierwotne miejsce wróciła misternie zdobiona renesansowa tęcza. Zwiedzić można także przestronną kryptę i krużganki, nader oryginalnie dołączone do fasady, jedyne, jakie ocalały w Kolonii,

czytaj więcej

Münsterland

Miinstcrland to nazwa dużej części Westfalii, rozciągającej się pomiędzy Renem i Lasem Teuloburskim, z uwagi na ukształtowanie terenu zwana też przez geografów Niziną Westfalską. Od północy graniczy z Holandią i Dolną Saksonią, od południa z Zagłębiem Ruhry. Żyzne gleby umożliwiają intensywną produkcję rolniczą: kraina ta, z wyjątkiem stolicy, posiada w przeważającej mierze wiejski charakter i pozbawiona jest większych miast. Równinny krajobraz Miinslerlandu sprawia dość monotonne wrażenie. Chlubę regionu stanowi za to ponad pięćdziesiąt historycznych zamków, z powodzeniem konkurujących z francuskimi zamkami nad Loarą. Zamki Miinsterlandu zwane są Hitsser- btn-gen, czyli „zamki na wodzie”, ponieważ każdy z nich otoczony jest fosą.

czytaj więcej

Poppelsdorf i Kreuzberg

Kilometrowej długości aleja kasztanowa wiedzie spod zamku wprost na przedmieście Poppelsdorf Tam właśnie francuski architekt Robert de Cotte, który zmodernizował zamek, wzniósł zgodnie z otrzymanym zamówieniem jeszcze jeden pałac elektorski. Konstrukcja nowej rezydencji oparta była na iluzjonistycznym zabiegu trompe 1’oleil, przy pomocy którego okrągły dziedziniec „został wpisany” w prostokątny plan podstawy. Dzisiaj wprowadził się tutaj uniwersytet, a na terenach przyległych do pałacu założono Ogród Botaniczny (Bolanischer Garten: lV-IXpn.-pl. 9.00-17.00: nd. 9.00-13.00: X-I1I pn.-pt. 9.00-16.30: bezpł.). Warto przejść się przez miasto wkiemnku wschodnim, na przykład wzdłuż Schloss Strasse, Kurfurslenstrasse, Argelanderstrasse lub Bi- smarckstrassc. Podczas takiej przechadzki można się dokładnie zapoznać z wyglądem typowej dzielnicy bogatego mieszczaństwa z przełomu wieków.

czytaj więcej

Neuss

Na zachodnim brzegu Renu przedmieścia Dusseldorfu niedostrzegalnie niemal przechodzą w zabudowania NEUSS, oficjalnie odrębnego ośrodka przemysłowego z rozległymi dokami stoczniowymi (najlepszy dojazd pociągiem, cena biletu taka sama, jak za tramwaj). Z dworca głównego należy skręcić w lewo i jeszcze raz w lewo, w Krefelder Strasse. To początek głównego szlaku handlowego, zmieniającego potem nazwę na Büchel i dalej na Oberslrasse. Mniej więcej w połowie drogi znajduje się rynek, a przy nim jedyny wybitny zabytek miasta, kościół św. Kwiryna (St. Quirinus), lub inaczej Miinster. Przedstawia kulminacyjną formę nadreńskiej sztuki romańskiej, choć powstał na początku XIII w., we wstępującej fazie gotyku. Wiele szczegółów świątyni poświadcza schyłek romanizmu – ślepe arkady zostały uformowane na kształt skomplikowanych wzorów, w rysunku okien i planie prezbiterium dominuje ulubiony przez nadreń- skich architektów motyw liścia koniczyny. Sklepienie kościoła ma niemalże orientalny wygląd: cztery wieżyczki i dzwonnica dopełniają sylwetki niebanalnej budowli.

czytaj więcej

Benrath i Neandertal

Na czele proponowanej listy znajduje sie BENRATH, na południc od Dusseldorfu (najlepszy dojazd kolejką S-Bahn). Założycielem tutejszego parku i letniej rezydencji w połowie XVII! w. by) elektor Karl Theodor (zob. Niemcy. Część południowa). Niezwykła harmonijność całego kompleksu pałacowego wynika z pewnością z faktu, iż twórca projektu, francuski architekt Nicholas de Pigagc, był jednocześnie ogrodnikiem. Centralny budynek w stylu oscylującym pomiędzy rokoko i klasycyzmem jest szczególnym przykładem iluzjonistycznej techniki trompe 1 ‚oieii – mimo iż na pozór wydaje się nieduży, w rzeczywistości zawiera w sobie osiemdziesiąt pokoi. Podczas zwiedzania z przewodnikiem (wt.-nd. 10.00- I4.00/I(i.00: co pól godziny: 2 DM) można obejrzeć pełne przepychu pokoje przyjęć i pokoje ogrodowe na parterze, a także prywatne apartamenty na górze. Przechadzka po kunsztownie zaprojektowanych ogrodach pozwala też zwiedzić budynek pozostały po dawnym pałacu.

czytaj więcej

Dom Junkra i zamek Brake

Aby zobaczyć jedyny w swoim rodzaju, prawdziwie unikalny budynek, należy pójść do końca Mittelstrasse, potem wzdłuż Bismarckstrasse prosto aż do Hamelner Strasse, gdzie stoi Dom Junkra (Junkerhaus: wt.-pt. i nd. 10.00-12.30 i 13.30-17.00, sb. 10.00-13.00: 1.50 DM). Jest to prawdziwie obsesyjne dzieło ekscentrycznego samotnika, miejscowego architekta, malarza i rzeźbiarza Karla Junkra (1850-1912), który stworzył własną wizję siedziby ze snów, nowoczesną wersję XVl-wiccznych, dobrze mu znanych rezydencji. Junkerhaus wygląda z zewnątrz niczym baśniowy domek z piernika, ale wnętrze wystraszyłoby nawet najodważniejszego. Zewsząd wyrastają upiornie poskręcane rzeźby, utrzymane wjednej gamie barw, straszliwe i nierzeczywiste zarazem. Ucieleśniony koszmar senny jest dziełem artysty, którego można by uznać za prekursora surrealizmu.

czytaj więcej

Soest i jego pozostała część

Warto powędrować stąd Ulricher Strasse w kierunku południowym i skręcić w lewo w Burghofstrasse, by dojść do kompleksu zabudowań, wśród których wyróżnia się dom w stylu romańskim oraz Burghnf. W XVI-w’iecznej kamienicy mieści się lokalne muzeum historyczne (wt.-sb. 10.00-12.00 i 15.00-17.00, nd. 11.00-13.00: 1 DM). Chlubą muzeum jest Sala Bankietowa (Festsaal) na parterze: ściany pokrywa biała sztukateria, epizody biblijne pochodzą z XVI w., sceny bitewne oraz porterty cesarzy to zręczne współczesne pastisze. Drugie niewielkie muzeum mieści sit: w Osthafentor (IV-IX wt.- pt. i4.00-16.00, sb. 11.00-13.00. ml. 11.00-13.00! 15.00-17.00: X-III śr. 14.00-16.00. ud, 11.00-13.00: 1 DM), okazalej renesansowej bramie, stanowiącej niegdyś północno- wschodni wjazd do miasta. Widnieją na niej jedne z nielicznych zachowanych zdobień murów. Ekspozycje poświęcone są przew ażnie średniowiecznej sztuce wojennej, a efektowna, na pozór niezmiernie nowoczesna rzeźba w attyce okazuje się po bliższym obejrzeniu fantazyjnym zestawieniem 25 tysięcy strzał do kuszy.

czytaj więcej

Kleve

Pośród płaskiego, równinnego krajobrazu Nadrenii, zaskoczenie budzi rzeźba terenu w okolicach KLEVE, które zostało zbudowane na wzgórzach. Najwyższe z nich ma formę urwistego klifu, stąd zresztą wywodzi się nazwa miasta. Na tymże wzgórzu wznosi się zamek Schwanen burg, związany z legendą o Lohcngrinie, ryccizu Świętego Graa- la. Zamek stanowił niegdyś siedzibę potężnych miejscowych książąt o wybujałych ambicjach dynastycznych. Rojenia o koronie sięgnęły zenilu w 1539 r., kiedy to udało się doprowadzić do małżeństwa Anny z Kleve z Henrykiem VIII. Za swą pychę dumni możnowładey zapłacili w następnym roku skrajnym upokorzeni cm (zob. ramka). Istniejący obecnie zamek pochodzi z XV w., dokonano jednakże tylu przeróbek w ciągu minionych wieków, że nic sposób określić jego przynależności do jakiegoś konkretnego stylu. Siuży dzisiaj jako siedziba sądu i władz lokalnych, swobodnie za to można wejść na wieżę, aby ujrzeć ciekawą panoramę (IV-IX codz. I 1.00-17.00: XI-II1 tylko sb. i nd. w tych samych godzinach: 2 DM).

czytaj więcej

Priim

Z Kyllburga autobusy trzy razy dziennic odjeżdżają do PRÜM: można też jechać najpierw pociągiem do Gerolstein i stamtąd dopiero autobusem. Prüm jest cichą, małą mieściną, niegdyś wprawdzie odbywały się tu jarmarki, lecz teraz rynek zamieniony został na parking samochodowy. Biuro informacji turystycznej mieści się na Hahnplatz ((16551 /505). dokładnie na wprost wspanialej bazyliki Zbawiciela (Salvatorbasilica), z barokowym frontonem. Projektowali ją architekci Seitz i Neumann, twórcy kościoła św. Mateusza w Trewirze. W świątyni przechowywana jest cenna relikwia – fragment sandahi Chrystusa: ponadto znajduje się tu również grobowiec przedstawiciela królewskiej dynastii, Lotharn 1, wnuka Karola Wielkiego.

czytaj więcej

Kultura i muzyka w Kolonii

Z bieżącym repertuarem muzycznym, teatralnym i kinowym można się zapoznać dzięki slupom ogłoszeniowym: afisze filmowe zmieniane są co tydzień, wszelkie inne co dziesięć dni. Biuro informacji turystycznej publikuje Köln-Monatsvorschau, obszerny miesięcznik, który zawiera zapowiedzi ważnych imprez i wydarzeń wmieście. Do lokalnych czasopism należą także Kölner Illustrierte i Stadt Revue, dostępne w kioskach z gazetami w cenie 5 DM.

czytaj więcej

Muzea w Bochum

Położone bardzo blisko dworca głównego, na początku Hansastrasse, Muzeum Sztuki i Historii Kultury (Museum fur Kunst und Kulturgeschichte: wt.-nd. 10.00-17.00: bezpł.) zajmuje przepiękny budynek w stylu art deco z lat dwudziestych naszego wieku, dawniej należący do banku oszczędnościowego. Najciekawsze są w nim starannie odtworzone stare wnętrza: XVIIl-wicczna westfalska apteka: Ftiesensaał, czyli pokój o ścianach pokrytych płytkami fajansowymi z manufaktury w Delft ze scenami myśliwskimi: oraz wyłożony boazerią pokój muzyczny, pochodzący z rezydencji mieszczańskiej w Bremie. Szczególnie imponujący jest Der Raum a/s Gesamtkunstwerk („Pokój jako dzieło syntezy sztuk”): zaprojektował go Joseph Maria Olbrich, architekt secesji niemieckiej. Najdrobniejszy, najbłahszy nawet detal wystroju został dokładnie opracowany tak, by harmonizował z. całością. W dziale romantycznym obejrzeć można nastrojowy pejzaż Noc na morzu Caspara Davida Friedricha. W przyziemiu urządzono wystawę archeologiczną, której główną atrakcją jest Dortmunder Goldschatz – znaleziony w okolicy zbiór złotych monet pochodzących z IV i V w.

czytaj więcej

Klasztor Heisterbach

Nietrudno będzie zejść z Grosscr Ólberg do ruin XIII-wiecznego klasztoru cystersów, Heisterbach, jedynego zabytku tej skali w okolicy. Zbudowany został – podobnie jak wiele innych siedzib i kościołów tego zakonu – w stylu przejściowym między romani- zmenr a gotykiem. Jednym z pierwszych przeorów klasztoru był Caesarius, kronikarz i miłośnik legend, które zebrał w księdze Dialogus Miraculorum. Najsłynniejsza z nich opowiada historię zakonnika, rozważającego z niedowierzaniem podczas codziennego spaceru słowa psalmu 90.: „Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy dzień, który minął”. Po powrocie na nieszpory mnich ze zdumieniem stwierdza, iż w czasie jego nieobecności upłynęło sto lat… Oryginalna opowieść stała się natchnieniem artystów: cysterską legendę trawestował poeta Longfellow, prawdopodobnie także ona leżała u źródeł koncepcji Ripa van Winkle Washingtona lrvinga, Heisterbach wysadzono w powietrze na początku XIX w. podczas wojen napoleońskich, oszczędzono jednak apsydę i obiegający ją ambit. Malownicze ruiny silnie przemawiały do wyobraźni romantycznych malarzy, którzy z upodobaniem utrwalali na płótnie samotne, porastające mchem, sypiące się w gruzy zwaliska. Obecnie, odnowione XVlII-wieczne budynki klasztorne zajęte są przez zgromadzenie zakonne augttslianek, obok postawiono nowoczesny kościół. Siostry prowadzą kawiarnię, specjalizując się w wypiekach najrozmaitszych ciast wedle domowej receptury.

czytaj więcej

Minden i okolice cz. II

Dworzec główny leży po prawej stronie rzeki – to, że znajduje się dobrych 20 minut drogi od miasta tłumaczy fakt, iż budowano go jako fragment pruskich fortyfikacji. Wraz z trzema niewielkimi fortami, zgrupowanymi półkoliście, jest jedną z rzadkich pozostałości tamtej epoki, jako że obywatele tutejsi podzielali niechęć Heinego do cytadeli (wyrażoną w jednym z jego wierszy) i rozebrali ją tak szybko, jak to tylko było możliwe po oficjalnym uznaniu warowni za niepotrzebną.

czytaj więcej